strona główna




2011-10-18 10:36:08

.: Jesienna deprecha :.


za dużo sobie wzięłam na garb i juz odczuwam skutki. Od rana do wieczora praca, bo jeśli akurat nie uczę, to przygotowuję lekcje lub tłumaczę. Doszło do tego, że wkurwiają mnie smsy od znajomych z propozycją spotkania. Niestety, ja nie mam pracy od 10 do 18, a potem do widzenia, tylko ciąglę coś robię i dzień kończę o 22, if I'm lucky. Co drugi weekend wstaję o 5, więc sorry, ale nie, nie mam ochoty na kawę po uczelni. Mam ochotę tylko i wyłącznie na moje łóżko.
Spoko, byle do ferii. A później i tak wyjdzie, jak zawsze.

skomentuj (1)